![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
NASZE WISIENKI "K"
4 MIESIĄC
Zima w pełni a nasze maluszi właśnie kończą 4
miesiące. W nowych domkach wszystkie super się sprawują i cieszy nas
stały kontakt
z ich właścicielami (mamy nadzieję ze tak będzie cały czas). Jako ostatni do swojego domku trafił KASTOR. Każda wisienka K ma więc wymarzony domek co nas niezmiernie ucieszyło. Mniej wesoły był KRESPO bo stracił brata z którym codzinnie figlował przez te 4 miesiące, no ale mamusia Montana oraz ciotka Metaxa pewnie mu to jeszcze nieraz wynagrodzą. Maluchy z naszych informacji ważą już po ok.20kg. 15-16 TYDZIEŃ
Powolutku lecz systematycznie do swoich
domków udają się kolejne wisienki. Tym razem w drugą stronę udał
się KAIR . Cieszymy się,
że będzie miał go na oku nasza o rok starsza wisienka ALMO (JACKSON) , bowiem zamieszka on "prawie" po sąsiedzku. Oj będzie się działo "na górce", a starszy brat oraz ich właściciele mamy nadzieję ze dobrze się zaopiekują nowymi (właścicielami i psem). W ostatnim czasie zabieramy nasze 2 pozostałe pieski (naszego KRESPO oraz KASTORA) do Wrocawia do naszej pracy. Jako, że nasza praca związana jest z kontaktem z ludźmi maluchy poznają nowych "homosapiens". W pawilonie u Pańcia można biegać po sklepie bo jest dużo miejsca, u Pani za to mamy stycznośc z innymi zwierzątkami. Cieszy nas też stały kontakt z właścicielami wisienek. Małe dzielnie radzą sobie w nowych otoczeniach praz w pełni się już zaaklimatyzowały. Na razie też nikt się nie skarży ani nie składa reklamacji:) więc chyba nasza codzienna praca nie poszła na marne. Szybko też rosną i przybierają na wadze (ok 15-18 kg). Pogoda mimo, że nas ludzi nie rozpieszcza to dla hovków to cudowna pora roku. Ich radość na spacerze oraz harce na śniegu dodają nam energii na cały dzień. 13-14 TYDZIEŃ
Nowy tydzień, nowe wyzwania oraz doświadczenia z
wiśniowymi panami. Cieszymy się ze tak zdrowo się rozwijają oraz coraz
więcej potrafią.
Już nie robimy siusiu w domku, grzecznie czekamy w pozycji "siad" na jedzonko, ładnie chodzimy na smyczy czy lubimy jazdy samochodem oraz spacery po lesie oraz pobliskich polach. No i odkryliśmy nową zabawę czyli "szaleństwa po białym czymś". Pańcia mówi na to śnieg. Zabawy odbywają się pod czujnym okiem mamusi, a i czasami włącza się do niej ciotka Metaxa. NA początku tygodnia do swojego wymarzonego domku udał się czarnulek KENZO. Jako, ze jego właściciele to nasi znajomi nie odkryjemy Ameryki jeśli powiemy ze trafił najlepiej jak mógł i bardzo się cieszymy jak cudowną będzie miał rodzinkę. Dodatkowo po wielu wspólnych wewnętrzynych rozmowach postanowiliśmy powiekszyć grono naszych piesków i wybór padł tym razem na drugiego czarnulka - KRESPO. Mamy nadzieję ze przyniesie nam tyle radości co nasze poprzednie psy, a one jak na starsze przystało nauczą go samych dobrych nawyków, a złe pozwolą wspólnie wyeliminować. Pod koniec tygodnia nasz domek opuścił cudowny blondasek KAJKO. Bardzo sie ucieszyliśmy jak fanych znalazł właścicieli - notabene osoby które już miały w swoim życiu hovka. Długa rozmowa uświadomiła nam i im, że Kajko jest poprostu dla nich stworzony i idealny. Powoli w naszej hodowli robi się coraz ciszej i luźniej ale to tylko pozory. Zostały jeszcze dwa pieski blond które wymagają troskliwej opieki i bardzo potrzebnej socjalizacji. Pewne historie uświadamiają nam jak ważny jest dla psa okres przebyty w hodowli oraz jak to później rzutuje na relacje z nowymi właścicielami. Cieszymy się ze nasza praca przynosi efekty i maluchy w nowych miejscach spisują się bez większych kłopotów wręcz bardzo dobrze. Bardzo cieszy nas też fakt ciągłych relacji oraz kontakty (malowe czy telefoniczne) z wszystkimi nowymi właścicielami Wisienek K. Hodowcą jest się całe życie i na pewno zawsze służymy radą czy pomocą, a także każda informacja o "naszych" wisienkach bardzo nas cieszy.
11-12 TYDZIEŃ
Ostatnie dwa tygodnie zostały poświęcone na głęboką
socjalizację maluchów. Pięć chłopaków rośnie jak na
drożdżach i aby wyrosły na
porządne psy codziennie musimy z nimi pracować. Socjalizacja sprawia nam olbrzymią radość, a obcowanie z tyloma hovkami (plus Montana i Metaxa) to bardzo duże doświadczenie dla wszystkich stron.Coraz bardziej uwidaczniają się różnice charakterów między poszczególnymi wisienkami. W tym czasie korzystająć z wolnego czasu odwiedziliśmy naszych serdecznych znajomych hovciarzy.. 06.11.2010 roku zrobiliśmy sobie wycieczkę do starszego braciszka Almo oraz do młodszego brata bliźniaka Dextera (Konana) - FOTO 11.11.2010 roku odwiedzilśmy siostrę Metaxy (Merci) oraz ich wspaniałych właścicieli - FOTO Dodatkowo codziennie urządzamy sobie spacerki po polach oraz pobliskim lesie - FOTO 10 TYDZIEŃ
Już 10 tydzień jak nasze już nei takie małe wisienki
umilają nam czas. Na początku tygodnia zostały drugi raz szczepione.
Coraz więcej
przebywają na dworze bo na szczęście mamy ciepłą jesień. Często jeździmy z nimi do pobliskiego Dzierżoniowa gdzie maluchy ochoczo spacerują po miejscowym rynku, a także zwiedzają parking przy marketach (foto) . Systematyczne wychodzenie na spacery powodują , że maluchy sporadycznie załatwiają się w domu. Cieszymy się też ze Wisienki w nowych domkach zachowują się wzorowo oraz dzielnie znoszą zmianę otoczenia i aklimatyzację.
W tym tygodniu naszą hodowlę opuścił blond piesek - KONAN. Bardzo się cieszymy, że trafił na tak wspaniałych ludzi i czasem może lepiej dłużej poczekać na nowych właścicieli naszych Wisienek aby właśnie kogoś takiego znaleźć. Daleko nie odjechał więc pewnie nie raz jeszcze będziemy się odwiedzać. Trzymaj się Konanku - bądź grzeczny i spraw im tyle radości co sprawiałeś nam każdego dnia. 9 TYDZIEŃ
Cały czas nasze życie ubarwiają małe Wisienki.
Codziennie przysparzają nam wiele radości oraz nowych doświadczeń.
Czujemy coraz
większą odpoweidzialność bowiem jest to okres gdzie trzeba przyswajać je z otoczeniem oraz wykonywać czynności razy 6. Codziennie odwiedzamy pobliskie miasto gdzie chodzimy po rynku czy jeździmy samochodem z każdym osobno. Wszystkie bardzo łądnie się rozwijają i nie sprawiają żadnych kłopotów socjalizacyjnych. Powoli też widać między nimi różnice w charakterach co znacznie ułatwi nam też rozmowę z potencjalnymi nabywcami. Jednym słowem "chłopaki" dają radę. Dodatkowo mamy cały czas kontakt z 4 Wisienkami które opuściły hodowlę i cieszymy się ze tak świetnie sobie radzą w nowym otoczeniu.
Wisienki w nowych domkach
CZAS ROZSTAŃ :(((((
To chyba najtrudniejszy moment dla hodowców.
Przez 8 tygodni maluchy były całym naszym życiem, razem się bawiliśmy,
jedliśmy czy
spaliśmy. Każdy dzień spędzony z nimi sprawiał nam olbrzymią radość. Bardzo się cieszymy że radość ta przechodzi na nowych właścicieli, a ich przejęcie oraz ta iskra w oczach podczas spotkań oraz odbioru szczeniąt pozwala sądzić ze dokonujemy właściwych wyborów co do ich przyszłych właścicieli. Dziś Wiśniowy Raj opuściły 3 pieski - blondyna KORI oraz dwaj czarno podpalani chłopcy KING i KISS. Lada dzień domek opuści czarna perełka KIARA.
8 TYDZIEŃ
Wisienki dokazują na całego. Na dworze mają
swój placyk zabaw gdzie urządzają sobie psoty i figle. Dodatowo
dokładamy coraz to nowe
przeszkody oraz zabawki aby nie było monotonnie. Zwiedzają coraz to inne zakątki naszego ogrodu i nie tylko ucząc się przy tym oaz to nowych bodźców. Grzecznie rano załatwiają swoje potrzeby na dworze coraz mniej zostawiając nam pracy w domu:). Dodatkowo przyzwyczailiśmy je aby opróźniały się na gazety co znacznie ułatwia nam sprzątanie oraz pozwoli przyszłym właścicelom uniknąć kłopotów. Szczeniaki bardzo łądnie dojrzewają i są pod stałą opieką któregoś z członków rodziny. Dodatkowo bardzo dobrze reagują na naszego kota Madrasa co też jest ważnym elementem socjalizacyjnym. 7 TYDZIEŃ
Kolejny tydzień ... kolejne doświadczenia. Podobnie
jak w tamtym roku małe wisienki przeszły TEST OCENY UZDOLNIEŃ
SZCZENIĘCIA - TEST VOLHARDA. Wszystkie na początku tygodnia zostały zaszczepione i przyjeły to bardzo dzielnie bez żadnego zajęknięcia. Coraz więcej czasu spędzają na dworze oraz pod blatem w kuchni gdzie przygotowujemy jedzenie :) Coraz widoczniej kształtują im się charakterki co zresztą widać było na testach. Dzieki temu łatwiej dobrać szczeniaki dla późniejszych właścicieli. 6 TYDZIEŃ
Maluchy rosną jak na drożdżach a raczej po
zmiksowanej karmie + dodatkowo mleczko z cycka mamusi jeszcze. Staramy
się im zapewnić
coraz więcej bodźców do poznawania, wychodzimy systematycznie na coraz to dłuższe spacerki na dwór bo pogoda sprzyja. Dzis (niedziela)"wisienki" miały robione tatuaże oraz wszystkie mają już nowe imiona. Dodatkowo punktem kulminacyjnym była przejażdzka samochodem i ustanowiony tym samym rekord w ilości hovków w aucie podczas jednej jazdy autem (10 maluchów + 2 dorosłe).
5 TYDZIEŃ
Jak ten czas szybko mija. Już piąty tydzień małe
wisienki są na świecie. Powoli ten świat zwiedzają coraz bardziej, Juz
wychodzą stopniowo
na dwór jeśli pogoda na to pozwala. Przebywanie z takimi maluszkami to dla nas olbrzymia radośc a zarazem duża odpowiedzialność. Jesteśmy bardzo ciekawi jak poradzą sobie w póżnieszym okresie życia oraz co z nich wyrośnie. 4 TYDZIEŃ
Mija właśnie "półmetek" przebywania
maluszków w naszej hodowli. Czas szybko mija i " wisienki" juz
dokazują po całym domu. Dostają
zmiksowaną karmę oraz mają wprowadzane coraz to nowe zabawki. Oswajamy je rónież na wszelkie możliwe bodźce dotykowe i dźwiękowe. Coraz mniej śpią a tym samym dzień upływa im na zabawie i zwiedzaniu pokoju. Zostały w tygodniu drugi raz odrobaczone oraz dbamy aby nie miały za dużych pazurków (co jest uciążliwe jeszcze przy karmieniu przez mamusię). 3 TYDZIEŃ
Już trzy tygodnie podziwiamy malutkie "Wisienki".
Coraz lepiej wychodzi im poruszanie się po kojcu oraz mniej też sypiają
pozwalając sobie na różne
zabawy w swoim gronie. Poprzez swoje zachowanie oraz zabawę dają nam
wiele radości każdego dnia.
2 TYDZIEŃ
Czas szybciutko leci i nasze maluszki mają już 2
tygodnie. Powoli otwierają oczka, a także nieśmiało zaczynają urządzać sobie wycieczki po
kojcu. Dziś zostały pierwszy raz odrobaczone pod czujnym okiem mamusi (Vetminth). Coraz częsciej dokazują w dzień i co nas bardzo cieszy przesypiają większość nocy. Walka o cycek nabiera rumieńców bowiem miejsca jest coraz mniej. 1 TYDZIEŃ To już tydzień odkąd na świecie są małe "Wisienki".
Powoli wybarwiają się nam noski a także znacznie przybieramy na wadze. Ważymy już prawie po 500g każdy. Praktycznie co dwie godziny urządzamy sobie zawody "kto pierwszy do cyca" a później smacznie śpimy. Powoli rozpoczynamy też wieczorne ćwiczenia czyli tzw "stymulację neurologiczną" Dwa pieski czarno-podpalane zostały już nazwane przez swoich przyszłych właścicieli. Pomarańczowy - KING Czerwony - KISS
Po porodzie.....
A oto nasze maluchy
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||